Blog
Niewidoczny pod latarnią, słyszalny na puszczy...
ANTONIKUS
ANTONIKUS Szaman Słowa, Łagodny Myśli-Wy
2 obserwujących 249 notek 87872 odsłony
ANTONIKUS, 19 czerwca 2017 r.

Mowa kulawa - reaktywacja. Hasła z rodz. X. Wydarzenia, fakty i katastrofy w PRL

399 0 0 A A A



Tekst ten dedykuję od serca i rozumu memu Przyjacielowi - Andrzejowi Dziubkowi z Jabłonki Orawskiej, wielkiemu muzykowi, leaderowi zespołów: Depresse i Holly Toy, artyście i rebeliantowi, uciekinierowi z PRL i odkrywcy norweskiej duszy, zakochanemu w górach i połoninach ducha psychonaucie, człowiekowi skromnemu i nieprzeciętnemu. HOWGH!

 

Wilk Miejski


Ucieczki z PRL - dramat w walce o wolność i życie godne



Wyjechać na Zachód – w okresie PRL-u marzyły o tym miliony Polaków!

Władze jednak skutecznie utrudniały obywatelom swobodne podróżowanie.

Zdobycie paszportu, opłacenie podróży, gromadzenie dewiz –

nawet tak podstawowe przygotowania stanowiły dla wielu barierę nie do pokonania.

Nie każdemu udawało się dotrzeć w upragnione miejsce:

do kraju kapitalistycznego.

 

Małgorzata Brzezińska


          Artykuł 13 Deklaracji Praw Człowieka deklaruje 1.Każdy człowiek ma prawo swobodnego poruszania się i wyboru miejsca zamieszkania w granicach każdego Państwa. 2. Każdy człowiek ma prawo opuścić jakikolwiek kraj, włączając w to swój własny i powrócić do swego kraju. Polska Ludowa i PRL nigdy nie honorowały tych praw, dlatego zdarzały się liczne przypadki „wybierania wolności” łamiące prawo PRL, ale realizujące wolę czucia się panem swego losu i wolnym człowiekiem. Największa fala ucieczek z komunistycznej Polski miała miejsce w pierwszych latach po wojnie. Głośnym echem odbił się wyjazd liderów PSL, jedynej legalnej, a co za tym idzie bezpardonowo atakowanej przez komunistów opozycji. Chodzi przede wszystkim o premiera Stanisława Mikołajczyka. Jemu się udało. Nie wszystkim jednak udawało się. Maria Hulewiczowa – sekretarka peeselowskiego premiera, za nieudaną próbę ucieczki z kraju skazana została na karę 7 lat pozbawienia wolności.

Słynne było zniknięcie w Berlinie w roku 1953 Józefa Światło - wicedyrektora X departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, także ucieczka generała Kuklińskiego w 1981 roku, czy płk. Włodzimierza Ostaszewskiego, zastępcy szefa wywiadu ds. informacji. Próby ucieczki podejmowały również dzieci. Nielegalne przekroczenie granicy przez braci Krzysztofa i Adama Zielińskich posłużyło jako kanwa do filmu “300 mil do nieba” w reżyserii Maćka Dejczera. Ucieczkom towarzyszyły wszelkie zabiegi „konspiracyjne”, jak fałszowanie dokumentów, łapówki, ale także nowatorskie pomysły Polaków, które pomagały im w ucieczce za granicę. Skrytki budowano m.in. pod kanapą tylnego siedzenia w bagażniku samochodu, w tunelu wału napędowego lub w dachu wagonu. Skala i pomysłowość były tak duże, że MSW wydało nawet specjalną broszurę szkoleniową, bazującą na materiałach Stasi, dla pograniczników PRL. To tak wielki i dramatyczny temat, a tu podany, zwłaszcza dla młodego pokolenia, jedynie w zarysie, że warto poczytać o tym opracowania historyczne. A tu przedstawiamy najbardziej spektakularne ucieczki za „żelazną kurtynę”.

Dwaj studenci, Stanisław Rankin i Jerzy Martula w lecie 1947 roku wypłynęli na niewielkiej łódce "Ramar" (duży kajak) z portu w Górkach Zachodnich koło Gdańska i po postoju w Jastarni ruszyli w kierunku szwedzkiego portu Karlskrona. Podczas sztormowego rejsu zauważyła ich załoga statku MS Batory, która po chwili ruszyła w dalszą podróż. Po 30 godzinach od wypłynięcia zahaczają o rybackie sieci niemieckiego kutra "Karin". Niemieccy rybacy zabierają ich na pokład i holują uszkodzonego "Ramara". Rejs ostatecznie kończy się w Ystad, gdzie studenci dostają azyl.

Pilot Mieczysław Sadowski w 1948 roku w obliczu represji na byłych żołnierzach AK, postanawia zorganizować ucieczkę wraz z przyjaciółmi, także pilotami: Tomaszem Tomaszewskim) oraz Janem Konikowskim dokonał porwania samolotu PLL LOT marki Dakota. Pilotują samolot na trasie z Katowic do Gdańska zabrał podczas międzylądowania w Łodzi żony Sadowskiego oraz Tomaszewskiego z synami, a także uzupełnił bak z paliwem. Pilot przez całą drogę mylnie informował nawigatora o swoim położeniu. Będący na pokładzie funkcjonariusz UB oraz nawigator zorientowali się za późno, 5 minut przed lądowaniem na Bornholmie!

Inną sławną ucieczką dokonaną w czasach stalinowskich była ucieczka załogi trałowca ORP Żuraw w 1951 roku.  Był to okręt Marynarki Wojennej, a jego zadaniem było niszczenie pozostałych w Bałtyku powojennych min. Statkiem dowodził ppor. Arkadiusz Ignatowicz, obecny na pokładzie był również oficer polityczny niejaki por. Zygmunt Bogumił. Podczas drogi z Kołobrzegu do Gdyni, 1 sierpnia 1951 roku (w 7 rocznicę wybuch Powstania Warszawskiego!), sześciu załogantów pod przywództwem starszego sternika Henryka Barańczaka sterroryzowało okręt i grożąc bronią, uwięziło oficerów, a następnie skierowało kurs statku na północ, do Szwecji, do portu Ystad. Ucieczka ta jedna z najbardziej zuchwałych ucieczek z PRL, bowiem nigdy wcześniej, ani też nigdy później, nie próbowano porwać wojskowego okrętu! Brawura polegała głównie na tym, że w każdej chwili ktoś z załogi mógł w strachu o własną skórę, nie wierząc w sukces ryzykownego przedsięwzięcia, pomóc uwięzionym oficerom i zniweczyć plan buntowników!

Opublikowano: 19.06.2017 20:12. Ostatnia aktualizacja: 21.06.2017 04:37.
prl
Autor: ANTONIKUS
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Poeta, publicysta, scenarzysta, satyryk, performer, fotograf i malarz. Humanista domowego sznytu, bez dyplomów, członek SDP. Od lat żyje w prywatnej strefie dążenia do ludzkiej prawdy (czym jest Prawda?) poprzez dialog i introspekcję. Niezależny opozycjonista czasów PRL, inwalida po represjach komunistycznych. Mentalnie krzepki, czynny twórczo, afirmator życia, jako bezcennej przygody poznawczej, ale fizycznie - wrak życiowy. Pomimo tego - rasowy Trikster, sarkastycznie i groteskowo portretujący zło, poszukujący wytrwale dobra w wymiarze prywatnym i Ojczyzny Solidarnej. Patriota i obywatel, gardzi politycznym "krwawym szambem" i aktywnością "replik targowiczan" w spektaklu nad Wisłą. Współzałożyciel stowarzyszenia "Nasz Polski Dom", działającego na rzecz promocji kultury polskiej i wsparcia potrzebujących... I tyle, aż tyle!

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Szanowny Panie Krzysztofie! Tak, strategia obrony przez NWO, świadome zorganizowanie się...
  • Szanowny Panie! Dziękuję za "polemiczną zaczepkę" w dobrym stylu, godną odpowiedzi, a więc...
  • Drogi Wawelu, oto mój komentarz do Twego elaboratu na temat kondycji watykańskiej (znajdziesz...

Tagi

Tematy w dziale Kultura